Forum ERA VHS  Strona Główna
FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Galerie  ::  Rejestracja  ::  Profil  ::  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ::  Zaloguj

» Winnetou «


 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ERA VHS Strona Główna » FILMY ERY VHS - RESZTA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goro Gondo
wymiatacz
PostWysłany: Pon 11:10, 21 Sie 2017 Powrót do góry



Dołączył: 23 Lut 2014

Posty: 519
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3


Na pewno każdy kojarzy tą serię filmów. To średnio trochę związane z erą VHS, ale były jakieś wydania tego na kasetach. Nie wiem, czy wszystkie części, ale niektóre tak. Chociaż to jeden z nielicznych filmów, które wolę oglądać w wersji DVD. Można wtedy nacieszyć oko żywymi kolorami i plenerami. W 2008-2010 często TVP1 emitowało wszystkie części i wtedy najczęściej oglądałem i bardzo podobały mi się te filmy. Mimo, że zajeżdżały naiwnością, trochę tandetą itd. Na DVD mam jedną część tylko, niestety z tych słabszych - "Winnetou i Old Shatterhand". Z tych innych podobały mi się m.in "Skarb w Srebrnym Jeziorze", "Winnetou i Król nafty", "Winnetou III: Ostatnia walka" i "Winnetou w Dolinie Sępów". Wypadałoby to sobie kiedyś odświeżyć. Choć nie wiem, czy teraz podobałoby mi się. Ale co by nie mówić, swój urok to ma Wink. Z sentymentu myślę, że obejrzy się.

Niestety nie pamiętam, kto czytał w TVP. Ale wydaje mi się, że mogła być to jakaś wersja 16:9. Jakoś niedawno na Puls 2 trafiłem którą część i czytał Mirosław Utta. Na TVS są któreś części z lektorem czytającym śląską gwarą. Co brzmi dość...specyficznie, żeby nie powiedzieć śmiesznie.

TVP1 ostatnio wyemitowało wersję z 2016. W sumie całkiem niezłą. Wiadomo, że Winnetou to Pierre Brice, ale nowy aktor nawet OK jest. Filmy są ładnie sfilmowane i choć czuć nieco, że to produkcja telewizyjna, to nie przeszkadza to. Na razie wyemitowali "Winnetou. Nowy świat" i "Winnetou i tajemnica srebrnego jeziora". Ma być jeszcze "Winnetou. Ostatnia bitwa". Dwie pierwsze części czytał Stanisław Olejniczak.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Goro Gondo dnia Pon 11:16, 21 Sie 2017, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Gieferg
MASTER OF DISASTER
PostWysłany: Pią 21:29, 08 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 21 Lut 2014

Posty: 1351
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Dla mnie seria związana z erą VHS, bo po raz pierwszy oglądałem te filmy na VHS Razz

Poznałem mając lat 5 czy 6 z książek, które początkowo mi czytano, a dwa lata później czytałem już sam. Zapoznałem się z większością twórczości Karola Maya dotyczącej tego bohatera będąc w pierwszych trzch klasach podstawówki. No i obejrzałem film - ostatni z cyklu zresztą, 10-latkowi film oczywiście się bardzo spodobał, więc przy nadarzającej się okazji sięgnąłem po kolejne 2 czy 3 części.

Po kilkunastu latach obejrzałem znowu trzy filmy z tej serii... no cóż, nie ma się co okłamywać, to jednak są westerny dla dzieciaków, podobnie zresztą jak i książki, które czytane po latach zdawały się mocno naiwne, poza tym - to westerny europejskie, w których wszyscy nawijają po niemiecku co też potrafi irytować. Tak więc mowy nie ma by stawiać Winnetou w jednym szeregu z westernami amerykańskimi czy spaghetti westernami, bo to zupełnie inna bajka.
No ale motyw przewodni Martina Bottchera nadal mi się podoba:

http://www.youtube.com/watch?v=VizUEAtZivk&

W skład serii wchodzą:

Winnetou: Skarb w Srebrnym Jeziorze (1962)
Winnetou I: Złoto Apaczów (1963)
Winnetou II: Ostatni renegaci (1964)
Winnetou w Dolinie Sępów (1964)
Winnetou i Old Shatterhand (1964)
Winnetou i król nafty (1965)
Winnetou III: Ostatnia walka (1965)
Winnetou i Old Surehand (1965)
Winnetou i Apanaczi (1966)
Winnetou i Old Firehand (1966)
Winnetou w Dolinie Śmierci (1968)

Wrażenia z seansów czterech kolejnych filmów z tej serii przed dwoma laty:

Cytat:

W ramach odświeżania wspomnień obejrzałem cztery filmy z serii...no, miałem zamiar cztery obejrzeć wyszło nieco inaczej...

Na pierwszy ogień poszedł Winnetou w dolinie śmierci czyli ta częsć, którą widziałem jako 10-latek. Mimo że film naiwny to jednak dawał się jakoś oglądać, a że krótki był (82 min) i z fajną muzyką i plenerami to przetrwałem to bez bólu. Film opowiadał o tym jak to źli bandyci zabili pewnego żołnierza, który ukrył złoto, a potem jego córka, chcąca ratować dobre imię swego ojca wyruszyła znaleźć to złoto, a pomagali jej oczywiście bezinteresownie Winnetou i Old Shatterhand. Oczywiście ścigali ich źli bandyci, przeszkadzali (a potem pomagali) im indianie i ogólnie było wesoło (czasami aż nadto).

Zachęcony tym w miarę udanym seansem sięgnąłem po drugi film, tym razem Skarb w srebrnym jeziorze. Znowu fajna muzyczka, miłe dla oka plenery obecnej Chorwacji, znowu Winnetou i Old Shatterhand bezinteresownie (a jakże) pomagający ...pewnemu gostkowi i jego córce którzy mieli mapę pokazująca miejsce ukrycia skarbu...po drodze ścigali ich bandyci..przeszkadzali im (a potem pomagali) Indianie i ogólni było wesoło...na końcu zaś bandyci pozabijali sie nawzajem z powodu złota.
Drugi raz ta sama fabuła w ciągu dwóch dni sprawiła, że film oglądało się już nieco gorzej, zwłaszcza że sie bardziej ciągnął (104 minuty).

Jeszcze tego samego dnia zasiadłem do kolejnej częsci, tym razem padło na Winnetou i Apanaczi. Zgadnijcie o czym było Very Happy Tak! Oczywiście! Winnetou i Old Shatterhand pomagali w tym filmie (bezinteresownie dodajmy) córce pewnego człowieka, który znał położenie żyły złota i z tego powodu zginął, a niecni bandyci chcieli położyć łapy na skarbie, a gdy to w końcu zrobili oczywiście zaczeli zabijać się nawzajem...a no i indianie byli, ale że tym razem mieli mniejszą rolę to od razu pomagali naszym bohaterom. No ale była fajna muzyczka i niezłe plenery (choć gorsze niż w dwóch poprzednich filmach). Tu jednak zwątpienie ogarniało mnie coraz bardziej...

Zasiadając do czwartego filmu Winnetou i Old Shatterhand byłem pełen obaw, że po raz kolejny zobaczę opowiastkę o złych bandytach zagrażających znającej położenie żyły złota pannicy, której pomogą (bezinteresownie) Winnetou i Old Shatterhand. A tu zaskoczenie! Film opowiadał o tym jak to niecni bandyci chcieli doprowadzić do wojny miedzy białymi i Apaczami i w tym celu wrabiali Apaczów w różne niecne czyny. Były tu też niezłe plenery, ale niestety zabrakło muzyki Martina Bottchera i najprawdopodobniej z tego powodu, po blisko 25 minutach oglądania mając przed sobą kolejne 90 cierpliwość mi się skończyła i dałem sobie spokój.



Mimo to, kierując się sentymentem do bohatera z dzieciństwa, postanowiłem jednak Winnetou na półce postawić (może się przyda kiedyś żeby z własnymi dzieciakami oglądać). Ponieważ moja ulubiona Dolina Śmierci jest na DVD w jakiejś koszmarnej jakości, przyciętym obrazie i ogólnie szkoda gadać, wybór padł na box zawierający cztery filmy, a konkretnie Winnetou I, II, III oraz Skarb w srebrnym Jeziorze. Inne filmy z serii również można dostać w takich zestawach, a digipack prezentuje się całkiem przyjemnie (jakby tylko nie wtopa, którą popełnił ten co to składał w photoshopie i wkleił na przedzie dwa razy ten sam fragment zdjęcia byłoby jeszcze lepiej):

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

Można też, za marne grosze dostać filmy pojedynczo w zwykłych amarayach.


Na chwilę obecną (wciąż, bez zmian) zdecydowanie najbardziej lubię "W dolinie śmierci". Poza tym wracam też chętnie do Winnetou I i III.

W kinach leciało to u nas z dubbingiem i to był naprawdę dobry dubbing:

https://www.youtube.com/watch?v=2bToXJ050XA

Na DVD większość czyta Czernielewski, ale Dolinę Śmierci czytał jakiś cienki bolek, którego nie idzie słuchać. Poza tym przynajmniej niektóre części na pewno czytał Szołajski, Utta wszystkie, a Dolinę mam też w wersji z Gudowskim, ale nie pamiętam skąd ona pochodzi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Pią 21:30, 08 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Goro Gondo
wymiatacz
PostWysłany: Śro 10:13, 13 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 23 Lut 2014

Posty: 519
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Na Puls 2 było parę części z Uttą, na pewno dwójka, czyli "Ostatni renegaci". Gudowski to może z TVP? Oglądałeś te nowe części z 2016?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Goro Gondo dnia Śro 10:13, 13 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Gieferg
MASTER OF DISASTER
PostWysłany: Czw 22:50, 14 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 21 Lut 2014

Posty: 1351
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Za chwilę zaczynam pierwszą.

Z Uttą leciały raczej wszystkie, nie "parę".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Czw 22:50, 14 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Goro Gondo
wymiatacz
PostWysłany: Pią 17:21, 15 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 23 Lut 2014

Posty: 519
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Według mnie te nowe całkiem Ok. I z każdą coraz lepiej, najlepsza była "Ostatnia bitwa". Swoją drogą na Filmweb wszystkie trzy zbili jako serial "Winnetou i Old Shatterhand". No dobra - może wszystkie, mignęło mi parę, to nie miałem pewności czy dali całość.

Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gieferg
MASTER OF DISASTER
PostWysłany: Pią 22:18, 15 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 21 Lut 2014

Posty: 1351
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Obejrzałem pierwszą i...

- fajne widoczki, jak na produkcję telewizyjną film wygląda dobrze
- Winnetou wybrali dobrego, trochę gorzej z Old Shatterhandem
- szkoda, że odchodzą od książki w taki sposób, że tracą się najfajniejsze motywy i sceny, stara seria w pierwszym filmie trzymała się książki wierniej i wychodziło to naprawdę fajnie, potem się popsuło, a tu się psuje szybciej...
- ALE mimo to nie ogląda się tego źle, choć film jest jednak trochę za długi i pod koniec zaczyna przynudzać
- gdzie się podziała srebrna rusznica i obie strzelby Shatterhanda? Ja rozumiem, że gość zasadniczo jest przeciwnikiem rozlewu krwi (w książkach też był), ale to jest ikoniczny element tej postaci. To tak jakby Indiana Jones nie miał kapelusza (w starych filmach też z tymi strzelbami chyba nie było najlepiej, ale Winnetou swoją miał, a tu lata z łukiem...).
- wywalono Kleki Petrę, a jego role przejął Inczu-Czuna przez co diabli wzięli moją ulubioną akcję z pojedynkiem na cżółnach... Sad
- Sam Hawkens nie dość że stracił swych nieodłącznych kompanów, ma ze cztery sceny w filmie gdzie powinien być ważną postacią to jeszcze dorobili mu mhrroczne backstory, ehh, przynajmniej wyglądał i gadał jak Sam Hawkens, co na plus.
- trochę za bardzo jest z tego kolejny "Tańczący z wilkami". Ksiązkowy Shatterhand nie występował w taki sposób przeciwko białym (wysadzanie mostu kolejowego? srsly?) raczej zawsze dążył do ugody.

Szkoda, że nie zrobili wiernej ekranizacji bo teraz już wiem, że jej nigdy nie zobaczę Sad Film nie jest taki zły, choć trochę mdły miejscami (szczególnie muzyka, która nawiązuje co prawda do oryginału, ale brzmi jak jego upośledzona wersja - brak tej mocy i klimatu, choć niby przewijają się znajome nuty).

Dla pierwszej części 5/10. Zobaczymy co będzie dalej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Goro Gondo
wymiatacz
PostWysłany: Nie 21:41, 17 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 23 Lut 2014

Posty: 519
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Niektóre elementy z dawnej serii pojawią się w kolejnych częściach m.in strzelba Winnetou, kurtka Shatterhanda, ich konie czy na krótki moment opaska ze skóry węża. Postać Sama Hawkensa będzie miała więcej niż pięć minut i momentami będzie bardzo znacząca dla fabuły.
Pierwszej części dałem 6/10, drugiej 7/10 i trzeciej 8/10. Według mnie z każdą ciut lepiej było.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Gieferg
MASTER OF DISASTER
PostWysłany: Pon 13:22, 18 Wrz 2017 Powrót do góry



Dołączył: 21 Lut 2014

Posty: 1351
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Obejrzałem drugą częśc - tak, niby strzelby si pojawiły, ale ze srebrną rusznicą ganiał cały film jakiś meksykaniec (czyli dla wodza Apaczów została na jeden film? słabe jaja), a sztucer Henry'ego w ogóle nie wiadomo po co był w tym filmie, poza tym Shatterhand właściwie go ukradł właścicielowi.

Drugi film z całym tym wątkiem szurniętego szefa bandy w ogóle do mnie nie trafił, a bohaterowie wyszli na cienkich bolków którzy muszą robić co im złoczyńca każe i przez dłuższy czas pozostają w jego mocy. Porażka. No i to trzymanie całej wioski Apaczów pod strażą kilku ludzi? WHAT?
W sumie tylko Sam wypadł lepiej niż w części pierwszej.

Straciłem po tym ochotę na część trzecią, ale jakoś przemęczę za kilka dni.


W sumie ten nowy WInnetou ma się do starego jak nowa wersja Janosika do tej z lat 70-tych. Niby poważniej, niby inaczej, ale co z tego, skoro nudniej i co chwilę coś wkurza.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Pon 13:29, 18 Wrz 2017, w całości zmieniany 6 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ERA VHS Strona Główna » FILMY ERY VHS - RESZTA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB :: TELEVISION theme by Kisioł . Programosy
 
Regulamin